Parafia pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny - Skomielna Czarna - Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej z Kołomyi
Parafia
Historia
Skomielna Czarna
Poczta
Inne

Parafia pod wezwaniem
Nawiedzenia Najświętszej
Maryi Panny

32 - 437 Skomielna Czarna 240
tel. (012) 373-21-61



Najlepiej oglądać
w rozdzielczości
1024 x 768
lub wyższej







Odwiedziło nas



statystyki www stat24

Twórczość

Władysław Polak
Kocham!

Kocham ci ja kocham!
Ze serca całego,
Najdroższą Matusię,
I Tatusia swego.
     I tą chatkę swoją-
     Gdzie się urodziłem,
     I ścieżkę w ogrodzie
     Co po niej chodziłem.
I wołka w stajence
Co nim poganiałem,
I Ojcowe pole...
Co go orywałem.
     I choć to już wszystko...
     Mojem być nie może-
     Kocham! Bo mi takie,
     Serce, dałeś Boże.
Kocham, choć mi nie raz,
Z mych oczu, łzy płyną...
Tatuś, Mama umrze.
Z chatki mnie wyżeną...
     Kocham; rząd przy drodze
     Liściastych jasieni,
     Co mi użyczały
     Nie raz swoich cieni...
I te świerki, co mnie,
Tak miło szumiały-
Kiedy w kolebeczce
Bawiłem się mały...
     I tą krzywą wierzbę,
     Co w potoku rośnie,
     Z niej mi fujarecji,
     Grywały załośnie...
I tę bystrą wodkę
Co w dół rzeczką płynie,
W niej się kąpywałem,
Przy rosłej olszynie.
     I źródło na łącze,
     Co zeń wodkę piłem,
     Dla Maminych krówek,
     Kie trawkę kosiłem.
Kocham; latem kwiatki,
Po polach kwitnące,
I te białe róże
W ogródku pachnące.
     I te wiejskie chaty,
     I piękne ogródki,
     Co rozweselają
     Szare ludzkie smutki.
I wiejski kościółek,
Choć mi nie raz smutno...
Tam pokrzepiam duszę,
Wierzę w lepsze jutro.
     Kocham; góry, lasy,
      I kręte ruczaje.
     One krzepią ciało
     Gdy mi sił nie staje.
Kocham błękit nieba,
I słonka promienie-
One rozpraszają
Mojej duszy cienie.
     Kocham; księżyc blady,
     Co mi świeci w nocy...
     Za nim po przestworzach
     Biegną moje oczy.
I za złotą gwiazdką,
Co tam gdzieś wiruje...
Ona moje serce-
Cieszy i raduje.
     Tyle tych gwiazdeczek
     Błyszczy tam w przestrzeni,
     Mówią ile ludzi
     Żyje na tej ziemi.
A gdy czyje życie
Skończy się tu snadnie,
To jedna gwiazdeczka
Ponoć zaraz spadnie.
     A gdy się tu człowiek
     Na ten swiat narodzi,
     Jedna gwiazdka więcej
     Na błękicie wschodzi...
Kochałem; ja niegdyś...
Zieloną dąbrowę,
Alem więcej kochał
Swoją Polską mowę.
     I choć moje uszy
     Teraz jej nie słyszą
     Echa dawnych dźwięków
     Do snu mnie kołyszą.
Kołyszą mnie do snu,
Budzą na dzień nowy.
Echa Polskich piosnek
I ojczystej mowy.
     Echa tych piosenek,
     Co po górach biegły,
     Mojej smutnej duszy
     Od rozpatrzy strzegły.
Pokąd Polska mowa;
I polska pieśń słynie.
Potąd polski naród,
Nigdy nie zaginie...
     Kocham, ci ja kocham;
     Moich ojców wiarę,
     I te piękne stroje
     I zwyczaje stare.
Nie dbam o to jak mi...
Źle; czy czasem lepiej
Ja tylko tem żyję
Co mą duszę krzepi.
Władysław Polak
Pożegnanie

Wzięli mnie ku wojsku-
Jak ptaszka z dębiny,
Niczego mnie nie żal-
Tylko mej dziewczyny.
     Przecz wody nie staną,
     I słonko nie zgaśnie-
     Kie mi Cie kochanie
     Tak żal bardzo straśnie.
Żegnań że mi żegnań
Ukochane serce
Bi mi los przeznaczył
Życie w poniewierce.
     I ja ciebie żegnam...
     Przez płynącą wodę-
     Nie wiem czy zobaczę
     Kiedy Twą urodę.
Żegna cię kochanie,
Przez kwiatki różane,
Ja odjeżdżać muszę-
W kraje mi nie znane.
     Żegnam się i z Twemi-
     Oczkami miłemi,
     Bo ich nie zobacz
     Może na tej ziemi.
Taka myśl okrytna
W sercu mnie się budzi-
Już ja nie zobaczę
Może swojich ludzi.
     Może to serduszko
     Co do Twego bije-
     Ostra wrogów kulka,
      Na wylot przeszyje.
Lecz choćbym i poległ-
To mnie żal nie będzie.
Jeśli ma Ojczyzna-...
Za to wolną będzie.
     Lecz już żegnań Miła...
     Oddaj uścisk dłoni.
     Bo mój koniś osiodłany
     Podkóweczka dzwoni.
Sercu żal okrutnie!
Ból mi ściszka duszę...
Żegnam bądź mi zdrowa...
Ja już odejść muszę.

 
Na poświęcenie sztandaru ludowego

Prześliczna gwiazda, dziś nam jesnieje-
Pamiętnem dla nas będzie dzień ten!
Zielony sztandar, nad nami wieje,
Spełnił się dawno, marzony sen.
     Wieś się podnosi w swem zjednoczeniu
     Już mamy godło - i sztandar swój!
     Juz nie będziemy w pół mrocy cieniu-
     Chłop będzie siłą jak silny rój.
Dziś się odbywa, nasze wesele.
Dziś z naszem godłem, wzięlismy ślub!
By odtąd zawsze iść naprzód śmiele-
Wśród naszych zmagań, i chłopskich prób.
     A przewodniczką będzie nam Pani,
     Ta co nam zdobi ten sztandar nasz!
     Ona wywiodła z mętów odchłani-
     Ojczyznę naszą nie jeden raz.
I nasz wywiedzie, ku leprzej doli,
Że lepsze czasy będziemy snić-
Ona pomoże w pracy na roli;
I w boju gdy się b będziemy bić!
     Prowadź nasz Matko; Bóg nam pomoże,
     O lepsze jutro prowadź nasz w bój!
     Przy Tobie żaden wróg nasz nie zmoże.
     Daremny byłby - jego trud i znój.
Pod Twą obronę uciekamy się...
Bo z Tobą lekko będzie nam żyć.
My w zamian Tobie dziś ślubujemy-
Bogu... Ojczyźnie, wiernemi bydź.

4 sierpnia 1937, w Skomielnej Czarnej
 

© 2006 Kamil Bargiel